Dwadzieścia siedem lat przed tym, jak Klub Frajerów zmierzył się z przerażającym klaunem w kanałach Derry, miasto skrywało już swoje najciemniejsze sekrety. 26 października 2025 roku HBO zaprezentuje "It: Welcome to Derry" - serialowy prequel kultowych filmów z 2017 i 2019 roku, który zabierze widzów do lat 60. XX wieku, kiedy zło po raz kolejny przebudziło się w Maine. Dla fanów uniwersum Stephena Kinga to nie tylko powrót do Derry, ale szansa na odkrycie historii, o której filmy mogły tylko wspomnieć. Dla tych, którzy kojarzą jedynie kinowe adaptacje - to idealna okazja, by zgłębić mroczną przeszłość miasteczka, w którym horror nigdy nie śpi.
Serial zadebiutuje 26 października 2025 roku na HBO, idealnie na czas halloweenowych klimatów. Pierwszy sezon składa się z ośmiu odcinków, których emisja potrwa do 14 grudnia, co oznacza tygodniowy model dystrybucji. W Polsce pierwszy odcinek będzie można zobaczyć również w wybranych kinach sieci Helios, co stanowi ciekawą inicjatywę dla tych, którzy chcą doświadczyć horroru na wielkim ekranie.
Warto zaznaczyć, że serial pierwotnie planowany był na platformę streamingową HBO Max, ale ostatecznie trafi zarówno do tradycyjnej telewizji, jak i na streaming. To dobra wiadomość dla różnych grup odbiorców - można będzie wybrać preferowany sposób oglądania.
Akcja przenosi widzów do 1962 roku, kiedy miasto Derry w stanie Maine skrywa swoje najmroczniejsze tajemnice. To moment, gdy kolejny cykl terroru rozpoczyna się na długo przed wydarzeniami znanymi z filmów. Rodzina z synem przenosi się do Derry właśnie wtedy, gdy z miasta zaczynają znikać młodzi chłopcy. Z ich przybyciem naprawdę złe rzeczy zaczynają się dziać.
Serial nie będzie prostym prequelem ukazującym "to samo, tylko wcześniej". Fabuła ma nawiązywać do tzw. „interludiów" z powieści Kinga, które przedstawiają badania Mike'a Hanlona nad przeszłością Derry, w tym tragiczne wydarzenia, takie jak pożar klubu Black Spot w 1962 roku. To kluczowy moment w historii miasteczka – wydarzenie, które w książce zostało opisane jako jedno z najbardziej przerażających, ale w filmach jedynie wspomniane.
Dla tych, którzy znają tylko filmy: Mike Hanlon to jeden z członków Klubu Frajerów, lokalny historyk, który prowadził kroniki Derry i odkrywał, że co około 27 lat w mieście dzieje się coś strasznego. Teraz serial pokaże, co takiego badał i dlaczego historia Derry jest tak krwawa.
Tak, i to jest oficjalnie potwierdzone. Bill Skarsgård powraca jako Pennywise, Tańczący Klaun, pełniąc również funkcję producenta wykonawczego serialu. Co ciekawe, sam aktor długo zastanawiał się nad powrotem do tej roli. Skarsgård początkowo wahał się, czy wrócić do postaci Pennywise'a w "It: Welcome to Derry", ale ostatecznie historia Boba Graya - prawdziwego imienia istoty - przekonała go do powrotu.
Warto jednak zaznaczyć, że Pennywise nie będzie główną postacią każdego odcinka. W zwiastunach widać go stosunkowo rzadko, co sugeruje, że twórcy stawiają na budowanie atmosfery grozy i stopniowe ujawnianie zagrożenia, zamiast bombardować widza jump scare'ami. To dobry znak - najlepsze horrory potrafią straszyć tym, czego nie pokazują.
Dla kolekcjonerów figurek i gadżetów to również dobra wiadomość. Nowa wersja Pennywise'a z lat 60., z inną stylistyką i kostiumem dostosowanym do epoki, prawdopodobnie doczeka się własnych figurek od producentów takich jak NECA czy Funko. Jeśli macie już na półce wersję z filmów 2017/2019, wkrótce będzie można uzupełnić kolekcję o vintage'ową odsłonę klauna.
Obsada serialu obejmuje Jovana Adepo, Chrisa Chalka, Taylour Paige, Jamesa Remara i Stephena Ridera. Szczególnie interesująca jest postać grana przez Chrisa Chalka - Dick Hallorann, znany fanom Kinga jako kluczowa postać z "Lśnienia" (The Shining). To crossover, który potwierdza, że uniwersum Kinga jest ze sobą powiązane - Hallorann pojawił się w powieści "To", a teraz dostaniemy rozszerzoną wersję jego historii.
Taylour Paige i Jovan Adepo grają Hanlonów - rodzinę, która odgrywa kluczową rolę w fabule. To właśnie ich syn, Mike Hanlon, stanie się później kronikarzem Derry i członkiem Klubu Frajerów. Serial pokaże, jak rodzina trafiła do tego przeklętego miejsca i co doświadczyli podczas pierwszego starcia z "tym".
To pytanie zadaje sobie wielu fanów, więc warto je dokładnie rozłożyć. Serial został stworzony przez Andyego Muschiettiego, Barbarę Muschietti i Jasona Fuchsa - wszystkich zaangażowanych w produkcję filmów "To", co gwarantuje spójność wizji. Andy Muschietti reżyserował oba filmy, więc "Welcome to Derry" to kontynuacja jego artystycznego spojrzenia na uniwersum Kinga.
Chronologicznie wygląda to tak:
Serial dzieje się więc 27 lat przed filmami, co nie jest przypadkowe. W uniwersum Kinga Pennywise budzi się co około 27 lat, by żywić się dziećmi z Derry. "Welcome to Derry" pokaże poprzedni cykl terroru - ten, który Mike Hanlon później badał w bibliotece.
Ale to nie wszystko. Andy Muschietti ujawnił, że planowane są trzy sezony serialu, osadzone w latach 1962, 1935 i 1908. Serial będzie więc cofał się w czasie, pokazując kolejne przebudzenia istoty. To ambitny plan, który może przybliżyć widzom prawdziwą naturę Pennywise'a - nie jest to po prostu klaun, ale pradawne zło stare jak samo Derry.
Tak, i jego reakcja jest zachęcająca. Stephen King obejrzał już "To: Witajcie w Derry" i nazwał serial "przerażającym". To wysoka pochwała od autora, który bywa krytyczny wobec adaptacji swoich dzieł. King miał podobno wysłać do producentów e-maila z wulgaryzmami - ale w pozytywnym kontekście, co świadczy o jego entuzjazmie.
Dla fanów Kinga to sygnał, że serial szanuje materiał źródłowy i nie tylko wykorzystuje nazwę dla komercyjnego rozgłosu. "Interludia" z książki to jedne z najbardziej niepokojących fragmentów, często pomijane w adaptacjach ze względu na ograniczenia czasowe filmów. Serial ma szansę w pełni wykorzystać ten potencjał.
Najprawdopodobniej tak, i to będzie jeden z najbardziej brutalnych wątków. Pożar klubu nocnego Black Spot w 1962 roku to tragiczne wydarzenie, które odegra istotną rolę w historii serialu. W książce Kinga był to klub dla czarnoskórej społeczności Derry, podpalony przez rasistowski tłum pod wpływem Pennywise'a. Zginęło wtedy wiele osób.
To wątek, który łączy horror z trudną historią społeczną Ameryki lat 60. - segregacją rasową, przemocą i nietolerancją. Serial ma szansę pokazać, że prawdziwe zło to nie tylko nadprzyrodzona istota, ale także ludzka nienawiść, którą Pennywise jedynie wzmacnia. To rozróżnienie jest kluczowe w prozie Kinga i dobrze, że twórcy serialu planują to uszanować.
Obecność rodziny Hanlonów i postaci Dicka Halloranna - afroamerykańskich bohaterów - sugeruje, że wątek rasowy nie zostanie zignorowany. To może być jeden z najbardziej poruszających, ale i najważniejszych elementów serialu.
Jeśli zwiastuny i opinia Kinga są jakąkolwiek wskazówką - tak, bardzo. Pierwszy zwiastun ujawnia fragmenty tej mrocznej historii, podkreślając klimat lat 60. i niepokojącą obecność klauna w cieniu codziennego życia mieszkańców. Estetyka serialu wydaje się bardziej wyciszona niż filmów, co paradoksalnie może działać na korzyść horroru.
Lata 60. w Ameryce to czas pozornej normalności - przedmieścia, pastelowe samochody, ideał american dream. Umieszczenie kosmicznego horroru w tej scenerii tworzy niesamowity kontrast. Pennywise nie tylko zabija - burzy iluzję bezpieczeństwa, pokazując, że pod powierzchnią sielankowego miasteczka drzemało zło od setek lat.
Serial będzie też dłuższy niż filmy - osiem godzin to czas na zbudowanie atmosfery, pokazanie codziennego życia Derry i stopniowe wprowadzanie grozy. Filmy musiały pędzić przez fabułę, serial może sobie pozwolić na powolne budowanie napięcia.
Nie, ale znajomość podstaw pomoże. Serial został zaprojektowany jako prequel dostępny dla nowych widzów. Akcja dzieje się w 1962 roku, na długo przed wydarzeniami z 1989 roku z pierwszego filmu, więc nie wymaga znajomości późniejszej fabuły. Ktoś, kto nigdy nie widział filmów "To", może zacząć właśnie od "Welcome to Derry".
Z drugiej strony, fani znajdą mnóstwo nawiązań i easter eggów. Wątki, które w filmach były tylko wspomniane (badania Mike'a, historia Black Spot, wcześniejsze ofiary), tutaj dostaną pełne rozwinięcie. To trochę jak oglądanie "House of the Dragon" - można bez znajomości "Gry o tron", ale z kontekstem jest lepiej.
Jeśli nigdy nie miałeś do czynienia z uniwersum "To", warto wiedzieć podstawy: Derry to przeklęte miasteczko w Maine, gdzie co 27 lat budzi się nadprzyrodzona istota żywiąca się strachem dzieci. Najczęściej przybiera formę klauna zwanego Pennywise, ale może zmienić kształt w cokolwiek, czego się boisz. To nie jest duch ani demon - to coś znacznie starszego i potężniejszego.
To nie jest oficjalnie potwierdzone przez HBO, ale plany twórców są jasne. Andy Muschietti ujawnił zamiar stworzenia trzech sezonów, cofających się w czasie do lat 1962, 1935 i 1908, dodając: "Jest powód, dla którego historia jest opowiadana wstecz". To sugeruje, że każdy sezon będzie odkrywał kolejną warstwę historii Derry i pochodzenia Pennywise'a.
Sezon w 1935 roku prawdopodobnie pokazałby poprzedni cykl terroru, a 1908 mógłby sięgnąć do początków miasteczka - może nawet do momentu, gdy istota po raz pierwszy się tam pojawiła. W książce Kinga jest wzmianka o tragedii z 1908 roku, więc materiału źródłowego nie brakuje.
Oczywiście, wszystko zależy od oglądalności i odbioru pierwszego sezonu. Jeśli serial odniesie sukces (a prognozy są obiecujące), HBO prawdopodobnie da zielone światło dla kolejnych odsłon. To ambitny projekt, który mógłby stworzyć całą antologię horrorów rozgrywających się w różnych epokach Derry.
Nowy serial to nie tylko rozrywka, ale także świeża fala gadżetów i kolekcjonerskich przedmiotów. Jeśli jesteś fanem uniwersum Stephena Kinga lub po prostu lubisz gromadzić figurki z horrorów, "Welcome to Derry" otwiera nowe możliwości.
Spodziewaj się:
Dla kolekcjonerów uniwersum Stephena Kinga to także szansa na poszerzenie kolekcji o crossovery – Dick Hallorann łączy "To" z "Lśnieniem", co może zaowocować ciekawymi produktami łączącymi oba światy. Jeśli masz już na półce figurki z "Lśnienia", dodanie Halloranna z "Welcome to Derry" byłoby naturalnym uzupełnieniem.
Tutaj przechodzimy do obszaru niepotwierdzonych informacji, więc traktujcie to jako spekulacje fanów i przecieki, nieoficjalne wiadomości.
Plotka 1: Inne postacie z uniwersum Kinga Obecność Dicka Halloranna otworzyła furtkę. Fani spekulują, czy nie pojawią się inne postaci z dzieł Kinga - książki tego autora często się krzyżują. W Derry mogliby teoretycznie pojawić się bohaterowie z pobliskich regionów Maine opisanych w innych powieściach. To jednak czysta spekulacja.
Plotka 2: Więcej form Pennywise'a W filmach widzieliśmy głównie klauna, z krótkimi glimpsami innych form (trędowaty, kobieta z obrazu Flety). Serial ma więcej czasu, więc prawdopodobnie zobaczymy większą różnorodność kształtów, jakie przybiera istota, dostosowanych do ofiar z lat 60.
Plotka 3: Wyjaśnienie pochodzenia Pennywise'a Jeśli serial rzeczywiście będzie cofał się do 1908 roku, może w końcu dowiemy się, skąd wzięła się ta istota. W książce King sugeruje, że przybyła z kosmosu miliony lat temu, ale to nigdy nie zostało do końca wyjaśnione. Może serial da więcej odpowiedzi?
Plotka 4: Odniesienia do Black Spot i rasizmu To bardziej pewnik niż plotka, ale warto podkreślić: serial prawdopodobnie nie uniknie trudnych tematów związanych z segregacją rasową w Ameryce lat 60. Pennywise wydobywa najgorsze z ludzi, więc scenariusz może pokazać, jak zło nadprzyrodzone splata się ze złem czysto ludzkim.
"It: Welcome to Derry" to jeden z najbardziej wyczekiwanych serialowych horrorów 2025 roku. Dla fanów filmów z 2017 i 2019 roku to szansa na pogłębienie znajomości uniwersum i odkrycie historii, które w kinowych adaptacjach były jedynie wspomniane. Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z Derry - to idealny punkt wejścia, nie wymagający znajomości późniejszych wydarzeń.
Serial ma wszystko, czego można oczekiwać od udanej produkcji: sprawdzonych twórców (Andy Muschietti powraca z ekipą filmową), powracającego Billa Skarsgårda jako Pennywise'a, ambitną fabułę opartą na najbardziej niepokojących fragmentach powieści Kinga i potencjał na rozbudowanie historii w kolejnych sezonach cofających się w czasie.
Premiera 26 października 2025 to idealna data - tuż przed Halloween, gdy atmosfera sprzyja horrorowym klimatom. Jeśli lubisz przemyślane horrory, które stawiają na atmosferę grozy i budowanie napięcia zamiast tanich efektów, "Welcome to Derry" powinno znaleźć się na Twojej liście must-watch.
A dla kolekcjonerów figurek i gadżetów popkulturowych - przygotujcie miejsce na półce. Nowa fala produktów związanych z serialem z pewnością nadchodzi, a vintage'owa wersja Pennywise'a z lat 60. może stać się ulubionym eksponatem w kolekcji uniwersum Stephena Kinga.
Czy wszyscy będziemy fruwać? Przekonamy się już za kilka tygodni.