Galactus to jedna z najpotężniejszych istot w uniwersum Marvela, znany jako Pożeracz Światów. Ten kosmiczny byt, aby przetrwać, pochłania energię całych planet, co czyni go jednym z największych zagrożeń we wszechświecie. Nie jest typowym złoczyńcą – jego działania wynikają z potrzeby przetrwania, a nie z czystego zła. Pojawienie się Galactusa w nadchodzącym filmie “Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki” może oznaczać dla bohaterów zupełnie nowy poziom niebezpieczeństwa.
Galactus narodził się jako Galan – wybitny naukowiec żyjący na planecie Taa w poprzednim wszechświecie, który istniał przed Wielkim Wybuchem. Gdy jego wszechświat zaczął się zapadać, Galan połączył się z Kosmiczną Siłą i przetrwał zdarzenie, odradzając się w nowym wszechświecie jako istota o niemal boskich mocach, będąca uosobieniem równowagi między życiem a śmiercią.
Zainteresuje Cię też: Kto to Reed Richards?
Galactus zadebiutował w komiksie Fantastic Four #48–50 w 1966 roku, znanym jako The Galactus Trilogy. Przyleciał na Ziemię, by ją pochłonąć, a jego przybycie zapowiedział Silver Surfer, jego herold. Dzięki interwencji Fantastycznej Czwórki i mocy artefaktu znanego jako Ultimate Nullifier, Pożeracz Światów został zmuszony do odejścia – ale obiecał, że kiedyś wróci.
Z biegiem lat komiksy przedstawiały Galactusa nie tylko jako zagrożenie, ale także jako konieczną siłę we wszechświecie – zło konieczne, które zapobiega przeludnieniu galaktyk i utrzymuje kosmiczną równowagę. Czasami działał jako wróg bohaterów (Avengers, X-Men, Thor), ale bywał też ich sojusznikiem, gdy pojawiało się jeszcze większe zagrożenie (np. Thanos, Beyonder).
Galactus nie działa z nienawiści – pochłania energię planet, bo musi. Jego pojawienie się oznacza zazwyczaj zagładę całych cywilizacji. Posiada niewyobrażalną moc kosmiczną, potrafi manipulować energią, tworzyć heroldów (np. Silver Surfer, Firelord, Terrax, Morg, Air-Walker, Nova, Stardust, The Fallen One), a nawet wpływać na rzeczywistość. Jest niemal niepokonany i często traktowany jako siła natury – nie do zatrzymania, tylko do przetrwania spotkania z nim.
Jego obecność w filmowym uniwersum Marvel Cinematic Universe (MCU) może oznaczać zupełnie nowy poziom zagrożenia – bardziej kosmiczny, filozoficzny i katastrofalny niż jakikolwiek przeciwnik do tej pory.
Można przypuszczać, że nie będzie to kolejny „zły gość” do pokonania – to siła natury, która nie chce rządzić, lecz przeżyć. Jego obecność może wprowadzić do MCU poważniejszy, bardziej filozoficzny ton: czy walka z nim to ratowanie świata, czy walka z nieuniknionym?
Być może otworzy to też drzwi do innych kosmicznych bytów (np. Eternity, Living Tribunal).
Na pewno możemy oczekiwać gigantycznych scen destrukcji, międzygwiezdnych bitew i efektów specjalnych klasy Avengers: Endgame.
MCU pokaże też nowoczesną, wierną komiksom wersję Galactusa, a nie chmurę z filmu Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera (z 2007 roku). Możemy zobaczyć jego ikoniczny hełm, humanoidalną formę i mroczną, lecz niejednoznaczną osobowość.
Film trafi do kin 25 lipca 2025 roku, więc już niedługo czeka nas fantastyczna przygoda z ikonicznymi postaciami znanymi z kart komiksów.
Obsada filmu zapowiada się niezwykle ciekawie. Lista najważniejszych postaci, które pojawią się w nadchodzącym widowisku:
W filmie zobaczymy też:
Jednak na chwilę obecną są to jedynie plotki/spekulacje fanów dlatego trzeba do nich podchodzić z dużym dystansem. W filmie pojawi się też H.E.R.B.I.E., robot towarzyszący Fantastycznej Czwórce.
Akcja filmu osadzona jest w alternatywnej, retro futurystycznej wersji lat 60., gdzie Fantastyczna Czwórka musi stawić czoła kosmicznemu zagrożeniu w postaci Galactusa oraz jego herolda, Silver Surfera. W tej wersji uniwersum Sue Storm pełni rolę Sekretarz Generalnej ONZ. Jest w związku z Reedem Richardsem i oczekuje narodzin dziecka, które przybierze imię Franklin Richards. W komiksach Franklin to potężna istota posiadająca zdolność manipulacji rzeczywistością oraz moce psioniczne przewyższające możliwości większości mutantów klasy Omega.
Film ma na celu ukazanie bohaterów w nowym świetle – unikając tradycyjnej historii genezy i skupiając się na ich relacjach oraz wyzwaniu, jakim jest konfrontacja z Pożeraczem Światów.
Fani liczą na to, że film w końcu przedstawi udane i wierne komiksom wcielenie Fantastic Four. Wielu z nich ma nadzieję, że produkcja będzie miała „więcej serca”, czego brakowało w poprzednich adaptacjach. Szczególne emocje wzbudza postać Galactusa, którego cień nad Nowym Jorkiem w zwiastunie określono jako „piękny”.
Warto jednak wspomnieć, że pokazy testowe przyniosły mieszane opinie. Z jednej strony Galactus został opisany jako „przerażający” i stanowiący jeden z najmocniejszych punktów filmu – wprowadzając elementy kosmicznego horroru. Z drugiej strony pojawiły się krytyczne uwagi dotyczące rozwoju postaci oraz wykorzystania mocy Reeda Richardsa i Bena Grimma.
Prezydent Marvel Studios, Kevin Feige, podkreślił, że film ma być „idealnym momentem na rozpoczęcie nowej ery w MCU”, wprowadzając ikoniczną drużynę do uniwersum. Porównał też produkcję do wcześniejszych, mniej udanych adaptacji, sugerując, że tym razem Marvel zamierza zrobić to „właściwie”.
Niektórzy widzowie wyrazili obawy co do zrozumienia filmowych postaci przez obsadę i reżysera – zwłaszcza po wywiadach na Comic-Conie w 2024 roku.